Logo Radio Łódź

Pornoafera w kopalni. "Nie wszyscy zostaną zwolnieni"

Ośmiu z szesnastu pracowników Kopalni Węgla Brunatnego w Bełchatowie, którzy zostali zwolnieni, bo w godzinach pracy przeglądali strony pornograficzne, nadal będzie pracować w kopalni.

(Fot. Monika Gosławska )

Dziś odbyły się ostatnie komisje pojednawcze. - Ośmiu pracowników zostaje przywróconych do pracy, a kilku nawet nie podjęło rozmów - mówi przewodniczący związku zawodowego Solidarność KWB Bełchatów Zbigniew Matyśkiewicz. - Inni zdecydowali się iść do sądu pracy. 

Do zwolnień doszło pod koniec marca. Po kontroli przeglądanych treści na służbowych komputerach, pracownicy zostali wezwani na dywanik. Dostali do wyboru: albo rozwiązanie umowy za porozumieniem stron albo zwolnienie dyscyplinarne. Związkowcy stanęli w obronie pracowników, bo uznali, że kary nie były adekwatne do przewinienia. Przywróceni pracownicy nie unikną jednak kar dyscyplinarnych.

W tym samym czasie do zwolnień doszło także w bełchatowskiej elektrowni. Nie udało nam się uzyskać informacji, ilu z trzech zwolnionych tam osób, udało się przywrócić do pracy.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką