Logo Radio Łódź

Ksiądz uderzył chłopca. "Przeprosiłem za moje zachowanie"

Ksiądz Przemysław Szewczyk, który podczas rekolekcji uderzył jednego z gimnazjalistów, chce spotkać się z chłopcem i jego matką. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, również kobieta jest gotowa na takie spotkanie.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, podczas spotkania w kościele na Widzewie. Duchowny nie mógł poradzić sobie z dużą grupą młodzieży. Wszystko skończyło się tym, że jeden z uczniów siedzących z przodu został uderzony przez wielebnego w twarz. Refleksja przyszła błyskawicznie. - Publicznie przeprosiłem za moje zachowanie i skupiłem się na tym, aby dać im do zrozumienia, że tak nie rozwiązuje się problemów - mówi ks. Szewczyk. - Nie spotkałem się z mamą, ale bardzo żałuję zaistniałej sytuacji. 

O sprawie zostało poinformowanych kilka instytucji. - Powiadomiłem kurię oraz kuratorium oświaty i wydział edukacji - informuje dyrektor szkoły, do której uczęszcza chłopiec Wojciech Ulatowski. 

Łódzka kuria metropolitalna wystosowała oświadczenie, w którym przeprasza za zaistniały incydent. Poinformowała także, że po wyjaśnieniu okoliczności zdarzenia, wobec księdza wyciągnięte zostaną stosowne konsekwencje.

Posłuchaj i dowiedz się więcej: 

Oświadczenie kurii: 

W związku z zaistniałą sytuacją, która miała miejsce w dniu 27 marca br. z udziałem księdza Przemysława Szewczyka w odniesieniu do ucznia jednego z łódzkich gimnazjów, Kuria Metropolitalna Łódzka wyraża najgłębsze ubolewanie i przeprasza.
Incydent, do którego doszło w świątyni nigdy nie powinien był się zdarzyć wobec kogokolwiek, a tym bardziej wobec dziecka.
Kuria Metropolitalna Łódzka przypomina, że Kościół katolicki niezmiennie stoi na straży podstawowych praw człowieka, dlatego po dokładnym zbadaniu sprawy zostaną zastosowane odpowiednie środki prawne przewidziane przez prawodawcę kościelnego.
ks. Zbigniew Tracz
Kanclerz Kurii Metropolitalnej Łódzkiej

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Jakoś nie przekonują wyjaśnienia dyrektora szkoły i pana od fizyki, którzy wybielają sami siebie. Byli w pracy, za którą otrzymują publiczne pieniądze, a próbują przekonać świat, za nic nie odpowiadają! Znali "swoją młodzież", mogli przypuszczać, na co ich stać, w końcu - wychowują (?) ją na co dzień. Rekolekcje były od dawna zaplanowane, znana była również liczba uczestników. Ksiądz głosił rekolekcje, a szkolni opiekunowie, mieli ściśle określoną misję opieki, której nie zrealizowali. Teraz owi dorośli, zachowują się jak dzieci. Wtórują im szukające sensacji media i próbujący zbić kapitał politycy. Jednostronna relacja we wtorkowych wiadomościach lokalnego operatora kablówki. Wiceprezydent, który bije się w cudze piersi, zamiast przeprowadzić kontrolę podległej mu szkoły – czy trzeba dalszych przykładów? Cóż to jest, jak nie festiwal hipokryzji?

Relacje młodzieży, raczej nie pozostawiają złudzeń co do intencji części uczestników. Odnosi się wręcz wrażenie, że była to ustawka, ew. „zasadzka na sprawiedliwego”. Padło na księdza, który ma fantastyczny kontakt z dziećmi i młodzieżą. Fakt, dał się sprowokować, ale natychmiast wyraził skruchę. Uderza kontrast, pomiędzy jego zachowaniem, po tej sytuacji, a fałszywą troską tzw. sprawiedliwych.

Stało się źle, ale „prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”. Sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna. Mam nadzieję, że zdarzy się happy end, a wszyscy zamieszani wyciągną z tego wnioski i konsekwencje. Sami w stosunku do siebie … Ksiądz Przemek, już to zrobił, teraz Wasza/nasza kolej!

wiele się mówi o prawach dzieci, i dobrze, ale mówić też należy o prawach dorosłych - nawet tych co te dzieci uczą i wychowują Wielu "młodych ludzi" nadużywa swoich praw i terroryzuje otoczenie swoim niesfornym zachowaniem Powinniśmy mówić o wzajemnym poszanowaniu Z tych niesfornym młodych ludzi wzrosną niesforni dorosli - "takie są Rzeczypospolitej jakie młodzieży chowanie" "Pozdrowienia" dla Pana od fizyki, który wygłosił odważna ocenę sytuacji, której nie widział Mam nadzieję, że oceny bardziej waży

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką