Logo Radio Łódź

5 osób nie żyje, 40 jest rannych. Zamach w centrum Londynu

Do pięciu wzrosła liczba zabitych podczas środowego ataku w centrum Londynu. Rannych zostało co najmniej 40 osób, w tym kilka ciężko. Ofiary śmiertelne to napastnik, zaatakowany przez niego nożem policjant oraz trzy inne osoby.

Mark Rowley z londyńskiej policji powiedział dziennikarzom, że na obecnym etapie postępowania policja nie komentuje kwestii tożsamości napastnika. Dodał, że dla dobra śledztwa na razie nie będzie podawał żadnych szczegółów.

Śledczy zakładają, że napastnik był inspirowany międzynarodowym terroryzmem. Jednocześnie Mark Rowley zapewnił, że policja i inne służby robią wszystko, aby wyjaśnić okoliczności ataku. W ciągu kilku następnych dni w mieście zostanie zwiększona liczba funkcjonariuszy policji, zarówno uzbrojonych, jak i nieuzbrojonych.

Napastnik najpierw taranował samochodem pieszych. Potem wjechał autem w balustrady odgradzające budynek niższej izby parlamentu i zaatakował nożem funkcjonariuszy policji. Ci zaczęli do niego strzelać. Wiadomo, że wśród rannych jest troje francuskich uczniów, pięcioro turystów z Korei Południowej oraz kobieta, którą wydobyto z Tamizy.

Scotland Yard poinformował, że dopóki nie ma przesłanek do stwierdzenia innych okoliczności zdarzenia, traktuje incydent jako akt terroru.

Przebywający w budynku w trakcie ataku parlamentarzyści najpierw zostali poproszeni o pozostanie na miejscu. Następnie policja przeprowadziła akcję ewakuacyjną. Sąsiadująca z parlamentem część centrum Londynu została zamknięta. Scotland Yard apelował do mieszkańców, aby omijali ścisłe centrum miasta. Wzmocniono patrole w całym Londynie. W związku z atakiem, brytyjska premier Theresa May zwołała posiedzenie sztabu antykryzysowego COBRA. 

(Fot. twitter)

Theresa May powiedziała podczas wieczornego wystąpienia przed swoją siedzibą na Downing Street, że jeden z najstarszych parlamentów na świecie stał się sceną ataku na demokrację, wolność, prawa człowieka oraz rządy prawa. Atak, jak powiedziała brytyjska premier, został przeprowadzony przez tych, którzy odrzucają te wartości.

Premier podkreśliła, że jakikolwiek atak na wyznawane przez Brytyjczyków wartości poprzez przemoc i terror jest z góry skazany na niepowodzenie. Dodała, że "rano parlamentarzyści spotkają się jak zazwyczaj i wszyscy przyjdą do tego gmachu jak co dzień, londyńczycy i goście z całego świata obudzą się rano i przystąpią do swoich codziennych czynności".

Szefowa brytyjskiego MSW Amber Rudd wezwała do spokoju, ale też poprosiła o czujność. W wystąpieniu telewizyjnym zaapelowała do Brytyjczyków o jedność w obronie ich wartości. Amber Rudd powiedziała Brytyjczykom, że Wielka Brytania "ma najlepszą policję i służby na świecie", a priorytetem rządu jest bezpieczeństwo obywateli. Mówiła o symbolice parlamentu, przed którym dokonano ataku. "Brytyjczycy będą zjednoczeni wspólną pracą, by pokonać tych, którzy chcą ugodzić w wartości, jakie podzielamy - w demokrację, tolerancję i rządy prawa, wartości symbolizowane przez budynki parlamentu, wartości, które nigdy nie zostaną zniszczone" - deklarowała Rudd.

Mer Londynu Sadiq Khan zaapelował o spokój i zapewnił, że w mieście jest bezpiecznie. W oświadczeniu telewizyjnym powiedział, że "londyńczycy nie ugną się przed terroryzmem". Mer zaznaczył, że Londyn doświadczył dzisiaj tragicznego w skutkach ataku na placu przed parlamentem, co zostało uznane za akt terrorystyczny. Sadiq Khan złożył wyrazy współczucia bliskim ofiar.

Jak podkreślił mer, londyńczycy nie muszą się bać - na ulicach będą dodatkowe patrole, by zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom i tym, którzy odwiedzają stolicę Wielkiej Brytanii. Zapewnił londyńczyków i wszystkich gości, żeby się nie bali, ponieważ miasto pozostanie jednym z najbardziej bezpiecznych na świecie. Zaapelował też, zjednoczyć się wobec tych, którzy chcą zranić Brytyjczyków i zniszczyć ich życie. Sadiq Khan zaznaczył, że londyńczycy nie ugną się przed terroryzmem.

IAR

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką