Logo Radio Łódź

12 ofiar szaleńca z Berlina. Rozpędzona ciężarówka wjechała w tłum ludzi

Co najmniej 12 osób zabitych i kilkadziesiąt rannych - to bilans wypadku do jakiego doszło na bożonarodzeniowym jarmarku w Berlinie, gdzie rozpędzona ciężarówka wjechała w tłum ludzi. Wśród ofiar jest Polak - jego ciało znajdowało się w kabinie samochodu. Zginął od ran postrzałowych.

Aktualizacja 7:50

- To był diabelski akt - tak prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zareagował na wczorajszą tragedię w Berlinie. Prezydent odniósł się do tragedii na jednej z sieci społecznościowych. Słowa współczucia dla Niemców napisał w dwóch językach - po ukraińsku i po niemiecku. Jak podkreślił, jest przygnębiony zuchwałym atakiem na rynek bożonarodzeniowy w samym centrum Berlina. Petro Poroszenko zapewnił Niemców, że Ukraińcy modlą się za ofiary tragedii. Jak dodał, Ukraina potępia ten, jak się wyraził, diabelski akt przemocy. Petro Poroszenko zaznaczył, że wobec tego co się stało nie może być żadnego usprawiedliwienia.

Zdaniem niemieckich władz, wiele wskazuje, że tragedia była zaplanowanym zamachem.

Kondolencje do niemieckiej stolicy płyną również ze Stanów Zjednoczonych. Specjalne oświadczenia wydał Biały Dom oraz prezydent-elekt Donald Trump. Administracja Baracka Obamy zdecydowanie potępiła berliński atak, który miał znamiona terrorystycznego. "Jesteśmy w kontakcie z naszymi niemieckimi przyjaciółmi oraz służymy pomocą w śledztwie, które da odpowiedź, dlaczego doszło do tak straszliwych wydarzeń" - napisał w specjalnym oświadczeni rzecznik Narodowej Rady Bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Z kolei, prezydent-elekt Donald Trump podkreślił, że berlińska tragedia jest dowodem na to, że takie terrorystyczne organizacje jak Państwo Islamskie muszą zostać całkowicie wyeliminowane. "Nasze serca i modlitwy są w tej chwili z bliskimi ofiar. Niewinni ludzie zginęli, przygotowując się do świąt. ISIS przeprowadza rzeź na chrześcijanach. Musimy z tym skończyć. Terroryści muszą zniknąć na zawsze z powierzchni ziemi. Będziemy ich likwidować, my i nasi sojusznicy, dla których najważniejsza jest wolność" - napisał Donald Trump.

Aktualizacja 5:45

Do 12 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych wczorajszej tragedii w Berlinie. Wszystko wskazuje na to, że był to zamach terrorystyczny. Niemiecka władze około południa mają oficjalnie przedstawić wersję wydarzeń. Tamtejsze media informują tymczasem, że mężczyzna, który kierował ciężarówką na polskich numerach rejestracyjnych, to Pakistańczyk albo Afgańczyk. Agencja dpa podała, że przybył on do Niemiec jako uchodźca.

Policja potwierdziła, że martwy mężczyzna, którego znaleziono w kabinie ciężarówki to obywatel Polski. Zapewne właściwy kierowca TIR-a, który mógł zostać porwany i zamordowany.

Minister spraw wewnętrznych Niemiec Thomas de Maiziere przyznał, że wiele wskazuje na zamach terrorystyczny. W wywiadzie dla telewizji ARD obiecał gruntowne wyjaśnienie sprawy. - Wszyscy mogą zdać się na to, że w najbliższych dniach tak właśnie będzie - mówił.

Tragedia rozegrała się na jarmarku świątecznym zlokalizowanym przy Kościele Pamięci w zachodnioberlińskiej dzielnicy Charlottenburg. To miejsce tłumnie odwiedzane przez mieszkańców Berlina oraz turystów.

Aktualizacja 3:10

Niemiecka policja potwierdziła na Twitterze, że pasażerem ciężarówki, która wjechała w tłum był Polak. Jego ciało znaleziono w kabinie samochodu. Został zastrzelony.

Kierowca ciężarówki zabił kilka osób, a blisko 50 ranił. Został zatrzymany przez policję podczas próby ucieczki. Jego tożsamość nie została jeszcze oficjalnie podana do wiadomości publicznej. Niemieckie media twierdzą, że może chodzić o Afgańczyka albo Pakistańczyka.

Ciężarówka należała do polskiej firmy przewozowej - przyjechała do Berlina na rozładunek towaru.

Aktualizacja 0:01

Polska ambasada w Berlinie nie ma na razie żadnych informacji o innych Polakach poszkodowanych w domniemanym zamachu. Rzecznik prasowy ambasady Jacek Biegała zaznaczył, że polskie przedstawicielstwo dyplomatyczne jest w stałym kontakcie z berlińską policją oraz z władzami miasta. Rzecznik ambasady dodał, że pierwsze oficjalne informacje zostaną przekazane najwcześniej rano.

Niemiecka policja zapowiedziała, że tej nocy nie będzie już udzielać żadnych informacji - wszystkie muszą być najpierw zweryfikowane. W ostatnich miesiącach często ostrzegano, że licznie uczęszczane w Niemczech przedświąteczne jarmarki mogą być celami ataków. Sytuacja w jarmarku w Berlinie - porównywana jest do zamachu w Nicei z 14-tego lipca.

Rzecznik polskiego rządu, Rafał Bochenek poinformował, że niemiecka policja uruchomiła specjalny numer dla osób, zaniepokojonych o swoich bliskich: +49 30 54 023 111.

Aktualizacja godzina 23.52

Nieoficjalnie mówi  się, że ciężarówką kierował Pakistańczyk, a w kabinie znaleziono zwłoki zastrzelonego Polaka. Niewykluczone, że to pracownik firmy transportowej. Właściciel ciężarówki, Ariel Żurawski niepokoi się o los swojego pracownika - polskiego kierowcy. Powiedział, że ostatnio rozmawiał z nim w południe - i ten wówczas mówił, że znajduje się w okolicy, w której są sami muzułmanie. 

Aktualizacja godzina 22.37

Do zamachu mieli się przyznać członkowie Państwa Islamskiego.

Do zdarzenia doszło w dzielnicy Charlottenburg, niedaleko popularnej ulicy handlowej Kurfürstendamm. W tłum ludzi zgromadzonych na jarmarku bożonarodzeniowym wjechała ciężarówka.

Zginęło przynajmniej dziewięć osób, a ok. 50 jest rannych. Niemiecka policja sugeruje, że mógł to być zamach terrorystyczny.

Ciężarówka miała polskie numery rejestracyjne.

Aktualizacja godzina 21.51

Jedną z ofiar jest pasażer ciężarówki. Policja nie podaje na razie danych tej osoby, jak również kierowcy, który doprowadził do wypadku.

Aktualizacja godzina 21.42

Policjanci zatrzymali osobę, która miała prowadzić ciężarówkę. Właściciel polskiej firmy, do której należał pojazd, Ariel Żurawski powiedział w TVN24, że nie wierzy iż sprawcą mógł być jego kierowca. Telefon Polaka nie odpowiadał od godziny 16.

 

IAR

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką