Logo Radio Łódź

Pamięci skatowanej dziewczynki. Znicze i maskotki przy Rybnej

4-letnia Oliwka w ubiegłym tygodniu została pobita na śmierć przez konkubenta matki. Mężczyzna bił dziewczynkę, bo płakała. Matka smarowała siniaki maścią... Oboje trafili do aresztu.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Oliwka miało rozległe obrażenia wielonarządowe, liczne sińce, złamania obojczyka i żeber. We wtorek 27-letnia matka przyjechała z martwym dzieckiem do Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi. Jak twierdziła - szukała dla córki ratunku. Na pomoc było jednak za późno.

Przejawy przemocy widoczne były od połowy listopada 2016. Mimo to kobieta, pozostawiała dziewczynkę, pod wyłączną opieką konkubenta. We wtorek, 6 grudnia, gdy jej partner drastycznie pobił dziecko, nie było jej w domu. Następnego dnia Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty postawiła mężczyźnie zarzut zabójstwa i znęcania się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem. Matka usłyszała zarzut narażenia córki na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. 

Wstrząśnięci łodzianie wciąż gromadzą się w okolicy mieszkania, gdzie doszło do tragedii, na miejscu pozostawiają zabawki i zapalają znicze... 

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką