Logo Radio Łódź

Hanna Zdanowska o prokuratorskich zarzutach: "Jestem niewinna. Nie mam niczego do ukrycia"

Podczas konferencji prasowej prezydent Łodzi w emocjonalnym wystąpieniu mówiła o grzebaniu w jej życiu. "Stawiane mi są zarzuty w sprawie kredytów z 2008 i 2009 roku, o których informacje zamieściłam w moich zeznaniach majątkowych, a swój kredyt już spłaciłam", tłumaczyła Hanna Zdanowska.

Prokuratura w Gorzowie Wielkopolskim przedstawiła Hannie Zdanowskiej zarzuty, dotyczące udzielenia pomocy do uzyskania kredytów na kupno nieruchomości  na podstawie nierzetelnych dokumentów. Grozi za to do pięciu lat więzienia. Poinfomowano, że śledztwo prowadzone jest od marca 2016 roku. 

Po powrocie z przesłuchania w Gorzowskiej prokuraturze, Hanna Zdanowska zwołala konferencję i wydała oświadczenie. "Moje finanse od dziesięciu lat, odkąd zostałam wiceprezydentem, są jawne, a moje oświadczenia majątkowe były wielokrotnie prześwietlane i badane przez wszystkie możliwe instytucje. Ponieważ  nie można mi nic zarzucić w sprawach związanych z zarządzaniem miastem i finansami publicznymi, rozpoczęło się grzebanie w moim życiu prywatnym, prześwietlono moją rodzinę, osoby mi najbliższe, tych których kocham. 

Jak Państwo wiecie, od wielu lat pozostaję w szczęśliwym związku partnerskim, a mój partner trzyma się z dala od polityki i życia publicznego. Dlatego dla wielu z Państwa pozostaje całkowicie anonimowy. Obiecałam mu, ze pomimo mojego publicznego zaangażowania nic tego nigdy nie zmieni i tak też będzie tym razem. Nie będziemy publicznie opowiadać o naszym prywatnym życiu.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Wiem jednak, że należą się Państwu pewne wyjaśnienia. Nigdy o tym nie mówiłam, więc wiem, że może to być dla wielu z Państwa dużym zaskoczeniem, ale w tym okresie borykaliśmy się z dużymi problemami ze względu na bardzo ciężką chorobę dziecka mojego partnera. Zdecydowałam, że sprzedam Włodkowi moje mieszkanie, aby mógł mu w przyszłości zapewnić godne warunki życia oraz, że kupię od Włodka działkę, aby uzyskane w ten sposób pieniądze mógł przeznaczyć na ratowanie zdrowia i życia ukochanego dziecka.    

Zarzuty postawione mi dzisiaj uznaję za bezzasadne. Ubiegając się o kredyt przedstawiłam wszystkie okoliczności zgodnie z prawem. Kredyt został przeze mnie spłacony. Wszystko odbyło się legalnie, zostało potwierdzone notarialnie, bank nie miał nigdy żadnych zastrzeżeń, a informacje o wszystkich tych transakcjach zawsze odnotowywałam  w moich oświadczeniach majątkowych.

Liczę na jak najszybsze wyjaśnienie tej sprawy. Nie mam nic do ukrycia, jestem niewinna,  nie zrobiłam nic złego" - powiedziała Hanna Zdanowska

(Fot. Sebastian Szwajkowski)
Łodzianin

To jest chamstwo. Szukanie haków na siłę, niszczenie prywatnego życia.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką