Logo Radio Łódź

Denna w Łodzi nieprzejezdna. Ulicę zablokowali mieszkańcy

Droga - jak mówią mieszkańcy - przebiega przez ich działki. Po wieloletniej walce z Zarządem Dróg i Transportu, postanowili odgrodzić należące do nich tereny.

(Fot. Jacek Czekalski )

Na niektórych odcinkach droga jest zwężona do 1/3 szerokości. Dla wielu aut to zbyt mało miejsca, by przejechać, nie rysując karoserii o przydrożne krzaki. - Przepraszamy kierowców, ale nie mamy wyjścia - mówi jedna z protestujących. - Droga wchodzi w granicę działek nawet na 3 metry. Od kilkunastu lat właściciele działek walczą ze ZDiT-em o zdjęcie asfaltu, który został nieprawnie położony na ich gruntach. Nic się jednak nie dzieje, więc postanowiliśmy ogrodzić działki w swoich granicach. Słupki stoją i będą stały do czasu aż nie dojdzie do porozumienia - mówią mieszkańcy. 

Z przedstawicielami ZDiTu nie udało nam sie dziś skontaktować.

Więcej na temat sytuacji na ulicy Dennej w poniedzialkowym (24 października) Pulsie Miasta i Regionu

Nikt Cię nie prosi o wjeżdżanie na drogę, która ma znak droga bez przelotu/wylotu, zatem sam prosisz się o kłopo ity. Jak można kogoś obwiniać o to, że mu się leśny skrót skończył podczas kiedy miasto zrobiło drogę na Pabianickiej za xxx milionów złotych... Trzeba być hipokrytą pisząc jakoby Denna to była ich jedyna droga... Oby zamknięto ta drogę szybko i konflikt rozwiazano. UML i ZDIT wiedzą że ciała dali na maxa...

Ale jak chodzi Wam o pieniądze do trzeba się zwrócić do Sądu a nie czekać że może sam UMŁ przyjdzie. Teraz zaogniliście sprawę i bardzo duża ilość mieszkańców jest wściekła ale nie na Urząd czy Zarząd Dróg tylko na Was ze względu na to że skutecznie utrudniacie życie mieszkańcom miasta. Ja teraz mam nadzieję że jak już porysowałem sobie lakier w samochodzie to zabiorą Wam tą ziemię przez Zasiedzenie. A przed całą sprawą było mi Was żal myślałem sobie kto kupuje działki i tak blisko się buduje a tu nawet jest słabo z drogą już nie mówiąc o braku chodnika. Zawsze jak chcieliście wyjechać z własnej posesji to Was i waszych robotników przepuszczałem. Teraz już tak nie robię bo mnie nie szanujecie więc i ja nie szanuję.

ZDIT i UMŁ miał mozliwosc regulacji tej drogi lata temu, ma też dziś... do nikogo nie zwrocil sie z formalna prosba czy propozycja o wykup gruntu pod droge. Dlaczego ?
Wiecie dlaczego te płoty stoją i stały tak blisko na Dennej ? Bo bez nich drogowcy nalewali sobie na dzialki jeszcze wiecej asfaltu, czyniac drogę wieksza i jeszcze bardziej pofalowana niz jest. Patrzcie co jest na poczatku Dennej, przy Penistej ... asfalt pojawił sie po lewej i prawej stronie na odcinku kilkuset metrow.

Bo kiedy starzy mieszkancy wstawia plot na granicy swojej dzialki to bedzie on chyba dokladnie po srodku ulicy Dennej, na tym Wam zależy jelenie ? Wtedy nie bedzie zwezenia ale calkowite zagrodzenie ruchu.

Na razie jak sam napisałeś tylko nowi się ogrodzili. Bo nie zauważyłem przy jakimś stary domu ogrodzenia. Szkoda tylko że mieszkańcy "nowych domów" niszczą tym ogrodzeniem Naszą-podatników własność. Ten asfalt został wylany za Nasze pieniądze. Czemu nie pójdziecie do Sądu czyżbyście się bali zawłaszczenia ? .Szkoda że kilka osób potrafi skutecznie uprzykrzyć życie tysiącom ludzi.

a co to jest droga gminna klasy D? dlaczego Denna ma taki status w UML? kto to wymyslil ? ZAMYKAC bo strach było i jest jezdzic!

"Nie rozumiem w/w podejścia, istnieje droga publiczna = mogę na niej jako kierowca jeździc" ... sęk w tym, że nie powinno "to" być dopuszczone do użytku i pewnie już nie będzie. Telewizja wsiadła wczoraj na ZDIT i UMŁ co do szerokosci jezdni nawet przed wygrodzeniem działek, nie mowiac juz o tym ze chodnika brak a ludzie przy ulicy mieszkaja kilkadziesiat lat. Zobaczyli tez ze mozna bylo pozostawic slup elektryczny w asfalcie co trumne zamknelo na amen :-).

Zakaz wjazdu na dniach... zaklad ?

Malo rozgarnieci nie rozumieja, ze to nie tylko "nowi" sie grodza ....? Ze ludzie majacy dzialki od ponad 50 lat tez chca zrobic to samo ? Facet urodzony tam, wczoraj mowil przez kamera - (ten z dzialek oddalonych o 300) materow, bliżej w strone Pienistej, ze jego dzialka jest do srodka drogi asfaltowej i ZDIT i UMŁ olewali jego pisma od kilkudziesieciu lat ... Droga zostanie na bank zamknieta, bo teraz i reszta mieszkancow też nie ma zamiaru odpuscic jak moze walczyc o swoje.

Droga nie spełnia żadnych wymagań do nazwania ją drogą pubiczna, a nadzór budowlany nie może dopuscic jej do ruchu, bo nie ma chodnika ani szerokosci do tego zeby istniala dla ruchu. Moze za dwa lata jak ZDIT coś zrobi to moze wroci.

"Kiedys po ulicy Dennej przejeżdżało maksymalnie 5 samochodów na godzinę ( przed budową trały Łódź-Górna). Później kierowcy poznali ten "skrót" do miasta . Obecnie ruch na Dennej przypomina ten na ulicy Pienistej. Proponuję kierowcą wrócić na trasę Łódź-Górna."

Nie rozumiem w/w podejścia, istnieje droga publiczna = mogę na niej jako kierowca jeździć i w nosie mam dyrdymały o 5 samochodach na godzinę. Mnie również nikt się nie pyta, czy życzę sobie mniejszego ruchu pod własnym oknem, czy może łaskawie zgodzę się na obecny. Łódź się rozrasta i ruch na drogach niegdyś mało uczęszczanych gęstnieje, to normalne zjawisko w każdym mieście. Niech szanowni mieszkańcy się zdecydują, czy przeszkadza im droga częściowo biegnąca przez ich działki (mają do tego prawo i sprawa powinna być ugodowo załatwiona), czy przeszkadza im natężenie ruchu i naiwnie założyli, że budując się bezpośrednio przy ulicy będą mieli spokój jak w Bieszczadach. Bajeczki o pędzących samochodach i wypadkach co tydzień niech zachowają sobie do poduszki, bo ktokolwiek choć raz jechał tą ulicą, dobrze wie jak bardzo nadaje się ona do szybkiej jazdy.

Pobudowaliście się drodzy państwo przy drodze będącej wygodną trasą północ-południe, więc nie oczekujcie, że teraz wszyscy będą obchodzić wasze posesje na paluszkach - to wasza naiwność, nie kierowców.
Ps. niektórzy ludzie posiadają tam ziemie z dziada pradadzia... i mogą powtierdzić ,że wypadki sie tam zdarzają... bo kierowcy dzidują tam jak szaleni

I bardzo dobrze
bo u nas nikt ci nic nie da za darmo a odbierać moga . Trzeba pilnowac swego

Może wina miasta . Jest sposób. Niech miasto zagrodzi wjazd na ul Denną z jednej i drugiej strony. Ciekawe jak mieszkańcy dojdą. Najlepiej wybudować a potem dochodzić swojego. Przecież jak się budowali to ta ulica już była . Trzeba się yło zastanowić. Podatek powinien być przez miasto zwrócony. Pozwolenie na budowe nie powinno mieć miejsca . Ktoś sprzedający msiał nieźle nad tym popracować. To wszystko jakieś chore

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.

§ 14. 1. Do działek budowlanych oraz do budynków i urządzeń z nimi związanych należy zapewnić dojście i dojazd umożliwiający dostęp do drogi publicznej, odpowiednie do przeznaczenia i sposobu ich użytkowania oraz wymagań dotyczących ochrony przeciwpożarowej, określonych w przepisach odrębnych. Szerokość jezdni nie może być mniejsza niż 3 m.
2. Dopuszcza się zastosowanie dojścia i dojazdu do działek budowlanych w postaci ciągu pieszo-jezdnego, pod warunkiem że ma on szerokość nie mniejszą niż 5 m, umożliwiającą ruch pieszy oraz ruch i postój pojazdów.
3. Do budynku i urządzeń z nim związanych, wymagających dojazdów, funkcję tę mogą spełniać dojścia, pod warunkiem że ich szerokość nie będzie mniejsza niż 4,5 m.

A tak nawiasem mówiąc, kto wydał pozwolenia na budowę w tym miejscu domów?!

Zastanowią się dopiero wtedy kiedy sąsiad będzie potrzebował pomocy straży lub pogotowia.

Moze wreszcie "dobra zmiana " ruszy policjantów i oni zlikwidują ta samowolę bo na władze miasta nie ma co liczyć Pytanie czy władza centralna - policja tez jest taka bezwolna

"Kiedys po ulicy Dennej przejeżdżało maksymalnie 5 samochodów na godzinę ( przed budową trały Łódź-Górna). Później kierowcy poznali ten "skrót" do miasta . Obecnie ruch na Dennej przypomina ten na ulicy Pienistej. Proponuję kierowcą wrócić na trasę Łódź-Górna."

Nie rozumiem w/w podejścia, istnieje droga publiczna = mogę na niej jako kierowca jeździć i w nosie mam dyrdymały o 5 samochodach na godzinę. Mnie również nikt się nie pyta, czy życzę sobie mniejszego ruchu pod własnym oknem, czy może łaskawie zgodzę się na obecny. Łódź się rozrasta i ruch na drogach niegdyś mało uczęszczanych gęstnieje, to normalne zjawisko w każdym mieście. Niech szanowni mieszkańcy się zdecydują, czy przeszkadza im droga częściowo biegnąca przez ich działki (mają do tego prawo i sprawa powinna być ugodowo załatwiona), czy przeszkadza im natężenie ruchu i naiwnie założyli, że budując się bezpośrednio przy ulicy będą mieli spokój jak w Bieszczadach. Bajeczki o pędzących samochodach i wypadkach co tydzień niech zachowają sobie do poduszki, bo ktokolwiek choć raz jechał tą ulicą, dobrze wie jak bardzo nadaje się ona do szybkiej jazdy.

Pobudowaliście się drodzy państwo przy drodze będącej wygodną trasą północ-południe, więc nie oczekujcie, że teraz wszyscy będą obchodzić wasze posesje na paluszkach - to wasza naiwność, nie kierowców.

Gośćami

ta droga jest tam już od bardzo dawna. ktoś kupując działkę wiedział dobrze jaka jest sytuacja. A może zlikwidować w ogóle tą drogę , ciekawe jak mieszkańcy nowych domków wyjadą ze swoich posesji? Kiedyś były tam zarośla, ktoś sprzedał działki i nie uporządkował geodezji. A ci co kupowali też widzieli że jest tam droga. A teraz co? ruch za duży ? jest droga jest ruch!! A mieszkańcy co tak pyskują to co, nie jeżdżą po innych ulicach? Może innym też to nie pasuje?

Możliwe ze mieszkańcy spornego kawałka Dennej w sporze z miastem maja racje ale to nie powód zeby kierowców tam jeżdżących brać za zakładników . A jeżeli tak tym ludziom zależy zeby tam nikt nie jeździł to moze w ramach happeningu wybudować im tam na początku i na koncu zakazu wartowników takich szerokich na 20 cm i wysokich na 45 cm ( Straż przejedzie) i zapewnić im całkowity spokój od ruchu w myśl chwycił Turek Tatarzyna Jacyś chętni Alternatywadla kierowców jazda po dziurawej i zatłoczonej Obywatelskiej

Wierzcie dalej że tę drogę poprawią..

A widzieliście w jaki sposób łatają tam dziury dzięki którym można połamać felgi? Kupka żwiru zmieszana z gorącym asfaltem i siup do dziury w której bardzo często o tej porze stoi woda. Czy muszę dodawać że po 2-3 dniach żwir zostaje wypłukany a dziury stale się powiększają?

Najwygodniej dla miasta zapomnieć o tej drodze, postawić znaki D-4a (bez przejazdu) i zamieść sprawę pod dywan.

Nie mieszkam tam ale korzystam z tej drogi najczęściej jako pieszy bądź rowerzysta. Faktem jest to że kierowcy jeżdżą tam z zawrotną prędkością nie zważając na innych uczestników drogi - to jest bardzo niebezpieczne. To po pierwsze. Po drugie, skoro "geodezyjnie" ludzie tam mieszkający są na prawie to nie rozumiem oburzenia ludzi którzy obrzucają mieszkańców błotem. Błędy wytyczenia drogi należy poprawić. Wystarczy trochę kultury osobistej i zrozumienia. Ludzie !!! dbajmy o siebie na wzajem, o swoje i innych bezpieczeństwo. Ci ludzie zapłacili za ziemię i ona do nich należy i tak długo udostępniali drogę innym użytkownikom. Fakt - są to utrudnienia ale gdzie ich nie ma. Trzymam kciuki za mieszkańców Dennej. Powodzenia:)

Co za żal patrzeć na komentarze ludzi ... typu "widziały gały co brały" ... a pewnie hostoria za tym jest duuużo głębsza :-) ... ale co tam, lepiej bez sensu trolować :-).

Przed chwilą na tvn24 był wywiad z reprezentantem ZDIT... jasno gość powiedział, że lejąc asfalt nikt nie patrzył na granice geodezyjne i nie liczył się z wlascicielami ... teraz przychodzi za to płacić.

A jak a to różnica, od kiedy kto ma ten teren ? Czy to 3, 6, czy od 100 lat?Co to zmienia ?

A jeśli walka ze ZDITem zaczeła się 20 lat temu to już wystarczy czy jeszcze trzeba czekać ? Kiedy jest "dobry" czas na takie kroki ? A może ktoś z mieszkańców został potrącony i ma już tego dość!

Zanim ktoś zginie, bo jaśnie Panom kierowcom zachciało się skracać drogę... Piesi są na Dennej jak zające na polowaniu! Mieszkańcy grodzący w sobotę, jasno powiedzili, że powstałe odgrodzenie terenu jest dla pieszych (co widać bo ogrodzenie nie dochodzi do ich płotów )... jest korytarz.

Przecież to nigdy nie powinno być nazywane drogą, a tym bardziej drogą gminna (nawet klasy D jaką ma w urzedzie).

https://pl.wikipedia.org/wiki/Droga_klasy_D

1) Najmniejsza szerokość drogi w liniach rozgraniczających [m] - 10m (jednojezdniowej, 2 pasy ruchu)
2) Szerokość pasa ruchu [m] 2,5-2,75m
3) Szerokość pobocza gruntowego [m] 0,75

Minimalna szerokosc Dennej to 4m (calość!!!) ~ . Nie ma prawa tam nic jezdzić i popronuję nawet w ubezpieczalni nie zgłaszać słuczek bo bedzie to z AC tylko ...
Teraz ZDIT i policja ma bata na kierowców ... bo znak droga bez wylotu jest ? JEST!

Ja się pytam jaka droga gminna klasy D....

To co sobie dom tam wybudował ...

Warunki zabudowy wydane zostały chyba w 2010 roku jak dobrze pamietam i już wtedy jasno okreslone było co mozna wybudować i dokładnie gdzie i jaka linia zabudowy. Poprzedni włascieiele całego wielkiego terenu, walczyli z miastem o naprawę sytuacji całej drogi ... protestowali przed wylaniem asfaltu przed rokiem 2000! Zadnego skutku nie osiągnęli.

My właścicielami gruntu jesteśmy od 5-6 lat, a wiekszość wstrzymała się z budową aby wlasnie sytuację gruntu wyprostować z miastem (caly ten czas bez skutku uderząjc z ZDIT). Kiedy działki były kupowane ruch był znikomy, remont Pabianickiej odmienił małą uliczkę w miejsce rajdu kierowców jeżdzących nawet i > 100km/h. Póki ten ruch był niewielki - można było pozwolić sobie na to żeby przejść pieszo trzymając się krawędzi jezdni ... ale od kilku miesięcy jest to już nie do zaakceptowania.

Aha dla tych co piszą że mogli się przesunąć o 10 metrów ... ludzie Wy się chyba nigdy nie budowaliście ... na działce która ma 25-28 metrów długości/szerokości - przesuńcie dom jeszcze bliżej sąsiada to nie spełnicie wymogów minimalnej odległości od sąsiada.

Nie mogę słuchać ludzi piszących bzdury że to przez nowe domy tak się dzieje ... to my bierzemy sprawy w swoje ręce i bez drastycznego kroku nie ruszymy z miejsca. Poruszanie się po drodze gminnej (a taki ma status w urzedzie) musi być bezpieczne, nie tylko dla samochodow, ale i dla pieszych, rowerzystów... DZIECI! Jak one kiedyś mają dojść do nowego placu zabaw na początku Dennej, jak iść do szkoły ?kiedy obok jedzie TIR (tak, tak, jezdzily tam też i TIRy) mimo zakazu ruchu pojazdów cieżarowych!

Jak się kupuje takie działki przy ulicy to trzeba liczyć się z niedogodnościami. Jak mieszkańcy będą nieustępliwi proponuję zerwać cały asfalt a wtedy jak będą deszcze sami zastanowią się nad własną głupotą. Nie żal zrywać bo i tak ten asfalt nadaje się tylko do zerwania. No niestety nie można mieć pięknego terenu pod dom na takim małym skrawku ziemi---widziały gały co brały.

Wiele wskazuje na to, że faktycznym celem mieszkańców jest zliwidowanie ruchu na Dennej. Problemy stwarzają mieszkańcy domów powstałych w ciągu minionych 3 lat. W google maps są zdjęcia sprzed 3 lat, kiedy nie było nowych domów, kiedy od wygrodzonych działek asfalt (ten sam) oddzielał jeszcze skrawek trawnika. Jeżeli ktoś stawia dom <10 m d jezdni to jego sprawa, ale jest to pełnoprawna ulica więc utrudnianie przejazdu jest postępowaniem typu "szlachcic na zagrodzie". Tej jezdni nie wytyczono nagle przez podwórka istniejących domów. Te działki były sprzedane najwyżej 3 lata temu i znany był stan faktyczny. Kto z mieszkańców czuje się tak dobrze ustosunkowany, że czuje się w prawie utrudnić życie mieszkańcom kilkudziesięciotysięcznej Retkini. Jakie typu to umocowanie??

Prawo własności rzecz święta !
Wszystkim hejtującym mieszkańców doradzam przemyślenie, co by było gdyby to była ich działka.
Wina po stronie instytucji, mieszkańcy mają prawo grodzić swój teren.

Ciekawe jak można naciskać na ZDIT bardziej niż pismami słanymi od 6 lat przez każdego z wlascicieli ? Jak można im bardziej dać znać znać o sobie i czekać i patrzeć jak mydlą oczy ? A może personalnie

Przez zagrodzenie drogi pojawiły się media .. są media - jest duże przełożenie na UMŁ i ZDIT, bo ktoś za to beknie z urzędasów.

Wiemy dobrze wszyscy że Denna nie jest jedyną drogą dojazdową na Górną, tylko skrótem, a CI którym się nie podoba - mogą wrócić do długo wyczekiwanej Pabianickiej (której remont to spowodował) - tam jest nawet kilka pasów ... nie trzeba się gnieździć na jednym i są latarnie!

Samowolę widzę tylko jedna ... ZDIT, lejąc asfalt - nie trafił w działkę miasta ... ot taki mały szczególik. Jak można mieć jeszcze coś do zarzucenia tym ludziom grodzącym się i chcącym by było bezpieczeniej ?
Oni chcieli oddać ten teren zagarnięty asfaltem, gdyby tylko wybudowali chodnik w tym miejscu.

Nie wiedzieć czemu Denna widnieje w spisie ulic Łodzi , i teraz uwaga ... jako droga gminna ! Ciekawe kto wie jaka szerokość minimalna powinna mieć droga gminna! Czemu nadzór budowalany śpi ?

PINB, ZDIT do roboty ... ile lat można czekać ???

Piotr Wszelaki

Dodam jeszcze, że jeżeli jest tak jak mówią niektórzy z komentujących, że droga jest wyznaczona w innym miejscu a zbudowana w innym, to protest powinien być utrudnieniem i uciążliwością dla osób odpowiedzialnych za taki stan rzeczy a nie dla innych mieszkańców.

Do "Piotr Wszelaki":
Czy Pan zadaje sobie sprawę, że to jest problem praktycznie całej Dennej ? Mapa.lodz.pl -> mapy tematyczne > zdjęcia działek i ortrofotomapy. Ludzie po obu stronach ulicy mają zabrane ze swoich działek ileś metrów.

Wywłaszczenie na jakiej podstawie ? Przecież tam istnieje działka drogowa ... ale drogowcy się jej nie trzymają, tylko co rusz jak naprawiali nawierzchnie to sobie nadlali w sobie wybranym miejscu ... czy to znaczy że jak naleją asfalt na Pana działce np na 50 cm (bo np nie zamknie Pan bramy) oznacza to że automatem Pana działka tworzy już drogę ? Piękne rozumowanie!

Ja rozumiem, gdyby nie było miejsca pod drogę ... ale jest!!

AA jeszcze jedno gdy teraz komukolwiek się coś stanie, np stluczka, potrącenie - to winnym pozostaje w 100% kierowca, który olał znaki mówiące o tym, że droga jest bez wylotu (z obu stron są znaki!). Tak ZDIT postanowił zabezpieczyć się przed skargami od kierowców bo np dziura w drodze.

Spytajcie policji - ktora tam jest dziś często ... wjazd tylko na własne ryzyko!

Ale o czym mówimy, miasto ma teren tylko nie może przesunąć drogi bo stoją 2 słupy energetyczne, wystarczy słupy przestawić i droga wraca na teren zgody z własnością i mapami geodezyjnymi. Z jakiego powodu ma być wywłaszczenie? Bo nie chce się ZDIT-owi drogi przebudować i przestawić słupów? Mieszkańcy kupując działki ciągle dostawali zapewnienia, że droga będzie przebudowana zgodnie z mapami i tak od 4 lat aż im cierpliwości brakło i się ogrodzili. Walczyć o swoje a ZDIT do roboty a nie kawę w urzędzie pic !!!

Piotr Wszelaki

Nie zgadzam się z właścicielami gruntu, prawo własności to rzecz święta, ale nie ta się rozwiązuje takie sprawy.
Kiedy Państwo kupowali działki, należało kupić bez tego fragmentu na którym znajdowała się droga, nowy podział geodezyjny. Widzieli Państwo co kupują i teraz 3 posesje blokują przejazd wszystkim innym.
Uważam, że w takiej sytuacji miasto powinno skorzystać z przepisów umożliwiających wywłaszczenie.

Gość 1

Oni nie ogrodzili ulicy gdzie im się podobało tylko swoją Własność, wydaje mi się , że czegoś nie rozumiesz?
Jeżeli Pienista bądź Prądzyńskiego należy do Ciebie (Gość) i jesteś jej właścicielem to możesz sobie ogrodzić!!!
A jak nie to siedź cicho i się nie odzywaj w kwestiach, których nie rozumiesz i nie masz podstawowej wiedzy :(

skoro sankcjonuje się samowolki to zagrodźmy Pienistą i Prądzyński A co kto zabroni

chęć zamknięcia tej uliczki dla ruchu jest beznadziejny A jak coś wydarzy się na trasie Górna

ciekawe czy będą tacy hepi gdy zaczną się palić albo będzie miało przyjechać pogotowie Gratuluje pomysłu i złośliwie życzę takiego obrotu sparwy

Super pomysł, teraz dopiero będzie wieczorem bezpiecznie wracać do domu na pieszo!

Brawo mieszkańcy, trzeba się było jeszcze bliżej drogi budować.

Gość ze Śląska

Brawo !!! Popieram !!! Popieram !!! Popieram !!! Skoro władze miast odpowiedzialne za bezpieczeństwo na drogach nic nie robią odsyłając mieszkańców na policję to najwyższa pora wziąć sprawy we własne ręce a indolencję władz dokumentować dla potrzeb ewentualnych postępowań prokuratorskich po zaistniałych wypadkach.
Armia kretynów za kierownicami nie będzie decydowała co mogę a czego nie mogę na swojej ziemi.
Opowiadanie przez "białe czapeczki" że dzięki nim polskie drogi są coraz bezpieczniejsze zakrawa na chamstwo i ignorancję. 90% osób za kierownicą nagminnie i bezkarnie łamie wszelkie ograniczenia, z prędkością na czele. Tam, gdzie jest dopuszczalna prędkość 20-30 km/h większość jeździ 50 km/h a są tacy co uważają, że jeżdżą tak bezpiecznie iż nic nie stoi na przeszkodzie aby jechać 90 km/h. Białe czapeczki z "suszarkami" można znaleźć w stałych i zarazem ulubionych miejscach gdzie nikt nie może podglądać ich przy wykonywaniu obowiązków.

Kiedys po ulicy Dennej przejeżdżało maksymalnie 5 samochodów na godzinę ( przed budową trały Łódź-Górna). Później kierowcy poznali ten "skrót" do miasta . Obecnie ruch na Dennej przypomina ten na ulicy Pienistej. Proponuję kierowcą wrócić na trasę Łódź-Górna.

Mogę zrozumieć że ogrodzony działki.
Ale proszę zróbcie to w sposób bezpieczny!
W sobotę okazało się ze nie mam gdzie się chować bo jest siatka z cienkiego drutu!
To nie jest widoczne...

ciekawe czy prokurator i policja weźmie się za ten protest dopiero wtedy gdy dojdzie do zderzenia czołowego Problem polega na tym że kierowcy z przeciwnych stron się nie widzą i jada na czołówkę A teraz nie mają gdzie zjechać . Czy zawsze trzeba pisać do ministrów Ziobry i Błaszczaka żeby odpowiednie służby wreszcie zareagowały

Denna sąsiad

Drodzy Państwo, Zdit mimo licznych pism, próśb etc. nie chce przez tyle lat przestawić słupów energetycznych, które stoją na środku drogi. Woleli wylać drogę na prywatnych działkach. W obecnej sytuacji wystarczy przestawić słupy i wylać drogę zgodnie z mapami ewidencyjnymi i wszystko wróci do normy. Dlaczego własciciel (prywatna osoba) ma wyręczać urząd, który ma teren pod droge ale z takich czy innych przyczyn i zaniechań nie chce naprawić zaistniałej sytuacji.

Sąsiadka

Proszę wziąc pod uwage, ze obecni własciciele domkow to nie są ci wlaściciele gruntów, tym pierwszym udalo sie wreszcie po latach sprzedac leżące nieużytki dzieląc je na dialki budowlane. Kiedy lano asfalt robiąc drogę z polnej drózki nikt nikogo nie pytał o zgodę, wreszcie mozna było przejść czy przejechać suchą nogą. Nowi włascicieli akceptowali dojazd do swoich domow i teraz raptem się obudzili, proponuję walkę z zakładem energetycznym o usunięci slupów stojących niemal po środku

Gość Retkinia

Za każdym razem jak tamtędy przejeżdżam ...Jednego nie rozumiem..... kto kupił i postawił tam domy??? i to jeszcze praktycznie jeden na drugim. .. sami się zdecydowaliście na takie warunki. Rozumiem wasze zachowanie z racji bezpieczeństwa bo nigdy bym nie chciała mieszkać w takich warunkach, gdzie wychodzę za bramę a tam ruch jak na Piłsudskiego ale ludzie po co decydowaliście się na stawianie domu w tym miejscu?? bez wjazdu porządnego, bez chodnika, z tak wąską i ruchliwą drogą.. ?
Szczerze współczuje. Mnie też będzie na rękę abby zrobili tam urzednicy porzadek! chodnik i normalna droga!!

Przechodzień i kierowca

Działka pod drogę jest i zawsze była, tylko jest kilka metrów dalej od obecnej asfaltowej... w krzakach ;). Gonić urzedasow do roboty! Aaaa ciekawe że nikt nie dziwi się że w asfalcie jest słup energetyczny, nikomu to nie przeszkadzało ? Może media naglosnia temat drogowców ktorzy leja asfalt bez żadnych map tak że ulica jest pofalowana jak droga pijaka do domu po ostrej imprezie.

Przechodzień i kierowca

Zupełnie nie rozumiem komentarzy ludzi, którzy nie mają pojęcia o sytuacji prawnej, własności gruntu, mapach tego terenu. Na stronie mapa.lodz.pl w mapach tematycznych terenu łatwo można sprawdzić powiększając sobie teren ulicy Dennej i zaznaczyć aby pokazało działki i działkę jaka jest pod drogę... można też zaznaczyć aby pokazane zostały zdjęcia lotnicze... Fajnie widać jak według urzędników przebiega droga, a jak jest faktycznie. Drogowcy nalali sobie asfalt tak jak im było wygodnie ;).

Dla ludzi nadal mało rozumiejących o co tu biega , lub nie szanujący prawa wlasnosci proponuje wyobrazić sobie że pod Wasza nieobecność ktoś Wam wlamuje się do piwnicy, wrzuca tam swoje graty a po latach mówi że to jego piwnica bo tam sobie trzyma te graty... absurd. ZDIT zrobił dokładnie to samo... a mieszkańcy starają się wygonić ZDIT że swoich działek...bo mają do tego święte prawo. Z tego co mi wiadomo ZDIT miał wiele czasu na to by rozmawiać z ludźmi, ale wybrał milczenie bo akcji nie było i nie ma.

Mało interesuje mnie miauczenie ludzi którym skrót się skończył... przecież Wy jezdzicie po prywatnym terenie więc uszanujcie decyzję zdesperowanych ludzi.

Sąsiad 1

Ty Sąsiad droga dojazdowa do działek jest i sprawdź jaki ma statut - drogi gminnej dojazdowej najniższej kategorii. Napisz może do inspektoratu budowlanego czy spełnia swoje wymogi bo raczej nie bardzo. Czas zrozumieć że mieszkańcy walczą tu o budowę drogi i chodnika dla wszystkich aby żyło się bezpieczniej i kierowcom i pieszym. Niestety ZDIT od 17 lat od momentu bezprawnego wylania tej drogi nie zrobił nic i czas zawalczyć o naprawę sytuacji. Dziasiaj szła grupa kilkunastu dzieciaków zadowolona że mogą iść bezpiecznie po ogrodzonej stronie i to jest moja puenta.

Tak jestem za tym aby każdy mieszkaniec Łodzi zamknął swoją ulice przed własną posesją, hura niech żyje mądrość ludzka.

Takich sytuacji jak ta jest wiele , ja na swojej działce mam media miejskie ,które zasilają budynki na osiedlu Pienista.Od ok 15 lat walczę ,aby to zabrano z mojej działki .

Wejdzcie sobie na strone http://gis2.mapa.lodz.pl i sami zobaczcie jaka jest sytuacja.

To sa dane z Lodzkiego MODGiK - lepszych / innych nie ma.
Jesli ktos twirdzi, ze asfalt jest wylany na jego dzialce to ma oczywiscie prawo ta odgrodzic, ale nic nie usprawiedliwia faktu, ze dzialka pod droge jest. Waska bo waska ale jest (w rzeczywistosci to sa nawet trzy osobne dzialki).

Nie zmienia to faktu, ze ktos wydal Pozwolenie na budowe z takim dojazdem.

Z innej strony jesli mieszkancy tych dzialek maja miec dojazd, a droga i tak nalezy do miasta (tego nie mam jak sprawdzic w tej chwili) to oczywistym jest, ze miasto na swoj koszt powinno uporzadkowac przebieg drogi aby nie wchodzil w obszar dzialek, ale jednoczesnie zapewnial dojazd sluzbom jak Straz, MPO czy wyjatkowo ZWiK czy Gazownia jesli bedziejakas awaria.

Łodzianka

Mieszkańcy, zrobiliście bardzo dobrze! Ta droga nie jest przystosowana do takiego ruchu, asfalt wylano bezprawnie, nie ma chodnika i nikt z urzędników od wielu lat sie tym nie przejmuje! Piesi to chyba powinni latać po tej drodze, bo samochody musza robic sobie skrót. Ciekawe co by powiedzieli, gdyby bezpiecznie nie mogli zrobić kroku z własnej posesji... Moze ktoś sie ogarnie..

Gdzie zatem właściciele mają drogę dojazdową do działek zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury z 12 kwietnia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Jutro na warecką wpłynie zawiadomienie, że budynki zostały wybudowane bez drogi dojazdowej. Drodzy mieszkańcy, gardzę protestującymi utrudniajacymi życie mieszkańcom nie związanym z problemem. Kolejna sprawa, czy Waszą ulica przejedzie samochód straży pożarnej? Czy zdajecie sobie z tego sprawę?

Brawo dla urzędników miasta.Zaniedbanie problemu i kłopot dla zmotoryzowanych mieszkańców Retkini

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką