Logo Radio Łódź

Premier w łódzkich WZL: "Zakłady będą się rozwijać. Powstanie sto nowych miejsc pracy" [ZDJĘCIA]

W Wojskowych Zakładach Lotniczych w Łodzi powstanie centrum serwisowe polskich śmigłowców wojskowych, produkowanych w Mielcu, zapewniła premier. Beata Szydło poinformowała, że w Łodzi sprzęt ten będzie remontowany i konserwowany. Zatrudnienie wzrośnie.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

PREMIER SZYDŁO I SZEF MON O PRZYSZŁOŚCI ŁÓDZKICH WZL

Szefowa rządu, która odwiedziła zakład, powiedziała, że wpisuje się on w skonsolidowany system doposażania i zabezpieczenia sprzętu dla sił zbrojnych. Premier podkreśliła, że rządowi zależy, aby wyposażenie i sprzęt dla polskiej armii był produkowany w Polsce i przez polskich pracowników. Jak powiedziała, to jest gwarantem polskiego bezpieczeństwa. - Chcemy, żeby polskie firmy i firmy funkcjonujące w Polsce rozwijały się - dodała. Podkreśliła, że Polska jest otwarta na inwestorów z zagranicy, ale warunki ich działalności muszą być korzystne dla obu stron. Beata Szydło powtórzyła też, że rządowi zależy na sprzęcie najnowocześniejszym, bezpiecznym i nabywanym na warunkach korzystnych ekonomicznie. - Tak postępują wszystkie państwa kierujące się interesem narodowym - dodała premier. 

- Traktujemy zakłady w Łodzi jako gwaranta bezpieczeństwa przemysłowego i obronnego w zakresie helikopterów - podkreślił szef MON. Antoni Macierewicz poinformował, że na razie  do sił specjalnych trafi osiem Black Hawków, produkowanych w zakładach w Mielcu. W tym tygodniu mają się rozpocząć rozmowy w tej sprawie. 

Posłuchaj relacji: 

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

AIRBUS HELICOPTERS PISZE DO PREMIER

Tymczasem Airbus Helicopters zabiera głos w sprawie zakończonych przez polski rząd negocjacji w sprawie dostawy na rzecz polskich sił zbrojnych śmigłowców Caracal. Guillaume Faury wystosował list otwarty, którego adresatem jest premier Beata Szydło. W piśmie można przeczytać, że Airbus jest rozczarowany decyzją Ministerstwa Rozwoju o zakończeniu negocjacji. Podkreśla, że Airbus Helicopters zaprzecza zarzutom rozpowszechnianym w mediach, jakoby prowadził rozmowy w złej wierze. Podaje też szczegóły własnej oferty offsetowej. Zgodnie z listem, francuski producent "zaoferował kontrakt offsetowy o wartości przekraczającej cenę netto dostawy 50 śmigłowców Caracal, która została ustalona w wysokości 10,8 mld zł. To byłby rzeczywisty koszt dla Polski, a realny obrót dla Airbus Helicopters". Dalej czytamy, że Ministerstwo Rozwoju postawiło wymóg kompensaty przez offset nie tylko ceny netto dostawy, ale też dodatkowych 23 procent, odpowiadających kwocie polskiego podatku VAT, który pozostałby w Polsce. Wówczas wartość offsetu osiągnęłaby 13,4 miliarda. "Pomimo że kompensata podatku VAT przez offset nie jest standardową praktyką, Airbus Helicopters zgodził się na dokonanie kompensaty do wartości brutto umowy dostawy" - czytamy w liście. Producent Caracali wskazuje też, że w Polsce nie ma żadnej wytwórni śmigłowców, należącej do Skarbu Państwa, a każdy z istniejących zakładów jest w pełni własnością swojej zagranicznej spółki-matki. Tymczasem - przekonuje Guillaume Faury - oferta jego spółki wiązała się ze stworzeniem dodatkowych 3800 miejsc pracy, w tym bezpośrednio 1250 - głównie w Łodzi, Radomiu i Dęblinie.

NEGOCJACJE ZAKOŃCZONE, NIE ZERWANE

Radosław Domagalski wiceminister rozwoju i szef grupy negocjacyjnej z Airbus Helicopters przekonywał w Łodzi, że strona polska nie zerwała negocjacji w sprawie francuskich Caracali, ale zakończyła je w związku z upływem terminu ich przeprowadzenia. Dodał, że rząd nie dostał żadnych nowych propozycji, a niektóre z nich stwarzały ryzyko dla bezpieczeństwa państwa polskiego. - Nie do końca jasne były intencje naszych partnerów - powiedział Radosław Domagalski. - Zależało nam na uzyskaniu kompromisu. Nasze propozycje były ambitne ale realne i możliwe do zrealizowania przez Airbus Helicopters - podkreślał. 

STANOWISKO MARSZAŁKA WITOLDA STĘPNIA

Zerwanie negocjacji z Airbusem dotyczących zakupu śmigłowców wielozadaniowych dla Wojska Polskiego to zła decyzja dla Łódzkiego, podkreśla marszałek województwa. - Region potrzebujący wsparcia został pozbawiony kontraktu, który mógł mu zapewnić rozwój na wiele lat. W Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Łodzi miało zostać wybudowanych co najmniej 50 śmigłowców. Francuzi zapowiadali utworzenie 3 tysięcy miejsc pracy i utrzymanie dotychczasowych. Miała tutaj trafić część wielomiliardowego offsetu. Airbus Helicopters współpracujący od lat z Politechniką Łódzką dawał również gwarancję wykorzystania tutejszej kadry naukowców - wyjaśnił. Po miesiącach nadziei na ożywienie gospodarcze w regionie, pozostał wielki zawód. Specjaliści z Wojskowych Zakładów Lotniczych obawiają się o swoje miejsca pracy, region stracił szansę na impuls rozwojowy. Dzisiejsza obietnica Ministra Obrony Narodowej, Antoniego Macierewicza, że łódzkie zakłady lotnicze będą centrum serwisowym dla śmigłowców jest tylko utrzymaniem stanu rzeczy. A Łódzkie potrzebuje impulsu, jakim byłyby inwestycje wynikające z offsetu. Wierzę, że rząd, w którym zasiada trzech ministrów legitymujących się mandatami poselskimi z województwa łódzkiego, ma pomysł na wykorzystanie potencjału Łódzkiego. Mam nadzieję, że region nie będzie pozostawiony po raz kolejny sam sobie, jak po upadku przemysłu lekkiego - podkreślił Witold Stępień. 

PLATFORMA OBYWATELSKA O SPOTKANIU W WZL

Łódzcy posłowie Platformy Obywatelskiej krytycznie ocenili wizytę premier Beaty Szydło i ministra Antoniego Macierewicza w Wojskowych Zakładach Lotniczych w Łodzi. Ich zdaniem - z zapowiedzi, jakie padły podczas spotkania - wynika, że Łódź straci 800 potencjalnych miejsc pracy. -  Informacje przekazane przez ministra Macierewicza nie są dobrymi wiadomościami. Trzeba być na prawdę pozbawionym honoru, żeby przyjechać do tej załogi w Łodzi i powiedzieć: my sobie wczoraj wybraliśmy helikopter, a wy będziecie sobie tutaj serwisowali - mówi posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska. 

Parlamentarzyści PO mają nadzieję, że władze Łodzi i regionu zareagują na plany rządu wobec Wojskowych Zakładów Lotniczych w Łodzi.

(Fot. Kamila Litman)

brawo

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką