Logo Radio Łódź

Spotkajmy się na rogu Hasa i Kieślowskiego. Filmowe ulice w NCŁ

Łódzkie środowisko filmowe postuluje, by patronami kilku ulic w Nowym Centrum Łodzi uczynić wybitnych twórców filmowych związanych z miastem. Do magistratu trafiła już petycja w tej sprawie.

W Nowym Centrum Łodzi przewidziano 30 nowych ulic, placów i skwerów (Fot. mat. NCŁ )

Dla tożsamości naszego miasta (a zarazem - dla jego międzynarodowej promocji) niezwykle istotne są tradycje tzw. „Łodzi Filmowej” –
których, zakładamy, nie trzeba bardziej szczegółowo wyjaśniać. W tym kontekście brak nawiązania do kultury filmowej w planach NCŁ
jest doprawdy zadziwiający – tym bardziej, że mowa jest o kwartałach ulic w pobliżu budynków Ec1, którego częścią jest Narodowe
Centrum Kultury Filmowej.

Pod petycją podpisali się między innymi rektor łódzkiej Szkoły Filmowej prof. Mariusz Grzegorzek, dyrektor Muzeum Kinematografii Marzena Bomanowska, producenci filmowi i wykładowcy akademiccy. Według nich ograniczenia nazewnictwa nowych miejsc w Łodzi do rodów fabrykanckich, nie oddaje pełnego dziedzictwa kulturowego miasta. Taka była propozycja Urzędu Miasta Łodzi.  - W Nowym Centrum Łodzi przewidziano 30 nowych ulic, placów, skwerów, a więc 30 nowych nazw. W przedłożonej propozycji 20 z nich odnosi się do rodów fabrykanckich. Być może jest to trochę za duża liczba. Nam zależy na tym, by pięć ulic zarezerwować niejako na potrzeby filmowego dziedzictwa Łodzi - mówi inicjator petycji dr Konrad Klejsa.

Treść petycji: kliknij

Poza reżyserami swoją ulicę mógłby mieć też aktor Jan Machulski. - Myśleliśmy tutaj o czterech reżyserach: Jerzym Kawalerowiczu, Wojciechu Jerzym Hasie, Andrzeju Munku i Krzysztofie Kieślowskim. Ale także o wybitnym aktorze Janie Machulskim, którego związki z miastem były zawsze szczególnie silne - dodaje Klejsa.

Pod koniec sierpnia tematem nazewnictwa w Nowym Centrum Łodzi zajmie się komisja kultury UMŁ.

Posłuchaj materiału i dowiedz się więcej:

WIĘCEJ INFORMACJI O KULTURALNEJ ŁODZI I REGIONIE.
SPRAWDŹ TEŻ NASZ KALENDARZ WYDARZEŃ

w całości popieram, ulice fabrykantów powinny być przy ich fabrykach, tam gdzie je zbudowali, show biznes sprzedaje się najlepiej, nawet galeria postaci bajkowych, np ulica Zaczarowanego Ołówka byłaby ciekawsza dla turystów, dzieci, można tutaj atrakcji dużo wymyślić, np krasnoludki we Wrocławiu, nie mówiąc że całe Los Angeles z show biznesu żyje

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką