Logo Radio Łódź

Wakacyjne zagrożenia. HIV coraz bardziej niebezpieczny

Profesor Zbigniew Deroń alarmuje: HIV cały czas nam zagraża. O tym niebezpiecznym wirusie wiemy coraz więcej, ale drogą do sukcesu nie są leki, a profilaktyka.

(Fot. pixabay.com)

Dorota Matyjasik: Czy HIV jeszcze jest groźny? Czy AIDS nam zagraża? 

Prof. Zbigniew Deroń: HIV nam zagraża, ale AIDS nie. Zmieniło się wiele od 30 lat. Teraz mamy leki, które zwalczają skutecznie wirusa HIV. Jeżeli tylko ktoś chce, to zgłasza się do nas, będzie leczony i na pewno nie dojdzie do AIDS, czyli choroby wyniszczającej układ immunologiczny z powodu rozprzestrzeniania się i namnażania wirusa HIV. Dzisiaj potrafimy wirusa unieszkodliwić tak, że praktycznie nie namnaża się. Niestety tabletki bierze się do końca życia. 

A co z zagrożeniem? 

Jest ono potencjalnie wyższe niż było do tej pory. Wszyscy myślą, że tej choroby nie ma. Swoboda seksualna jest na niewyobrażalnym poziomie i swoboda obyczajowa. Młodzi ludzie zażywają narkotyków, które są dostępne na rynku. 

No i dopalacze...

Tak, to jest tragedia. Nie wiadomo, co one zrobią z człowiekiem. Młodzież łyka też tabletki i miesza je z innymi substancjami, w tym z alkoholem. 

Czy to oznacza, że nowoczesne leki uśpiły naszą czujność? 

Też. Chodzi przede wszystkim o to, że młodzi nie są edukowani. Uważają, że nabycie wirusa jest mało prawdopodobne. W ciągu ostatniego miesiąca mieliśmy dwa świeżo wykryte przypadki, w tym jeden z nich pochodzący prawdopodobnie sprzed dwóch lat. 

Ten człowiek miał wykrytego wirusa podczas przypadkowych badań? 

W tym jednym przypadku była to ostra choroba retrowirusowa. Tak nazywa się zakażenie wirusem HIV, które powoduje stan kliniczny podobny do mononukleozy zakaźnej, czyli gorączka, bóle gardła z dziwnymi nalotami  i wysypka. Lekarz pierwszego kontaktu nie zapytał tego człowieka o jego życie seksualne, chociaż wyglądał on na homoseksualistę. 

Coraz częściej mówi się, że dochodzi do zakażeń wśród osób heteroseksualnych. 

Do tej pory były to najczęściej zakażenia heteroseksualne wywołane przez heteroseksualistów lub biseksualistów, a ofiarami padały kobiety: tak zwane wierne żony lub niewierne kochanki. Teraz występuje spora mikstura tych różnych zakażeń. 

Czy możemy spodziewać się kolejnej fali zachorowań? 

Myślę, że nie, ale na pewno będą występować świeże przypadki zakażeń. A tych nie powinno być. Wiele lat temu prowadziliśmy szkolenia wśród młodzieży, a wówczas ich poziom wiedzy był niski. Nie wiem czy dziś prowadzone są takie lekcje. 

Posłuchaj rozmowy: 

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką