Logo Radio Łódź

Komisja ds afery Amber Gold. Szukanie prawdy czy politycznej zemsty?

Sejm powołał skład komisji śledczej do wyjaśnienia sprawy Amber Gold. Komisja śledcza ma zbadać i ocenić prawidłowość oraz legalność działań instytucji publicznych podejmowanych wobec firmy.

(Fot. Paulina Stępień )

W komisji zasiada 9 posłów - 5 z PiS-u i po jednym z pozostałych klubów, czyli PO, Nowoczesnej, ruchu Kukiz'15 i PSL-u.
Prawo i Sprawiedliwość będą reprezentować: Małgorzata Wassermann, Joanna Kopcińska, Jarosław Krajewski, Marek Suski i Stanisław Pięta. Platforma Obywatelska zgłosiła Krzysztofa Brejzę, ruch Kukiz'15 Pawła Grabowskiego, Nowoczesna Witolda Zembaczyńskiego, a PSL Andżelikę Możdżanowską.
Przewodniczącą komisji została posłanka Prawa i Sprawiedliwości Małgorzata Wassermann. Wiceprzewodniczącymi 9-osobowego gremium zostali: Marek Suski z PiS i Paweł Grabowski z klubu Kukiz'15.

Komisja śledcza ma zbadać i ocenić prawidłowość oraz legalność działań instytucji publicznych podejmowanych wobec Amber Gold, mówiła łódzka posłanka Prawa i Sprawiedliwości Joanna Kopcińska.- Chcemy poznać mechanizmy, które doprowadziły do zaniechań i zaniedbań. Chodzi o to, by pokazać Polakom prawdę i wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość - wyjaśnia. 

Zupełnie inne zdanie co do działalności tej komisji ma poseł PSL, Paweł Bejda. Uważa on, że zamiast wyjaśnienia afery Amber Gold będziemy mieli do czynienia z polityczną zemstą PiS-u na Platformie Obywatelskiej. - Celem Prawa i Sprawiedliwości jest upolowanie Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej. To jest działanie polityczne - podkreśla. 

Pierwsze merytoryczne posiedzenie komisji ma się odbyć 7 września. Do tego czasu członkowie komisji śledczej mają się zastanowić nad gronem ekspertów, którzy będą pomagać im w pracy. Większość członków komisji śledczej będzie musiała wystąpić do ABW z wnioskiem o certyfikat dostępu do informacji niejawnych.

Amber Gold była firmą, która miała inwestować pieniądze klientów w złoto i inne kruszce. W sierpniu 2012 roku ogłosiła likwidację, tysiącom ludzi nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Sprzeniewierzone fundusze szacuje się na 850 milionów złotych. Szef firmy Marcin P. i jego żona Katarzyna P. zostali aresztowani pod zarzutami oszustwa znacznej wartości. Od 21 marca przed gdańskim sądem trwa ich proces.Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką