Logo Radio Łódź

Bogusław Linda: "Kocham to miasto tak samo, jak wy. Tylko żal mi Łodzi filmowej"

Po blisko tygodniu Bogusław Linda odniósł się do swoich słów o Łodzi, które padły na planie najnowszego filmu Andrzeja Wajdy "Powidoki". Aktor nie przeprosił, ale tłumaczył, że żal mu wszystkich ludzi, którzy kiedyś tworzyli Łódź filmową.

(Fot. Izabella Berkowska)

Przypomnijmy, że w sobotę (24 października) aktor, pytany przez reportera Radia Łódź o opinię na temat naszego miasta, nazwał Łódź "miastem umarłym, miastem meneli". Podczas konferencji prasowej, która zorganizowano w ostatni dzień zdjęciowy "Powidoków",  Linda tłumaczył, że po prostu żal mu dawnej świetności Łodzi Filmowej. - Miałem na myśli to, że zal mi tych wszystkich ludzi, którzy zostali zmuszeni, zostali bez pracy, którzy pracowali w Wytwórni, tacy jak oświetlacze, jak montażyści, jak dźwiękowcy. Całej kulturalnej Łodzi, która tu była, a już jej nie ma. I wygląda to miejsce tak, jak wygląda, niestety. Tego mi żal. Spędziłem w tym mieście pół wieku i kocham to miasto tak samo, jak wy - mówił Bogusław Linda.

Czytaj także: Bogusław Linda: "Łódź to miasto meneli"

Na reakcję łodzian, szczególnie w internecie, nie trzeba było długo czekać. Użytkownicy szeroko komentowali wypowiedź aktora, odnosząc się też do słynnych cytatów z filmów, w których zagrał Linda. Wykorzystano też popularną kampanię promocyjną miasta, tworząc hasło: "Oscary z Łodzi pozdrawiają Bogusława Lindę".

Czytaj także: Bogusław Linda o Łodzi. Hanna Zdanowska: "Konsekwencje powinny być wyciągnięte"

Nie obyło się też bez zakłóceń na samym planie filmowym. Podczas kręcenia zdjęć na ulicy Włókienniczej, okoliczni mieszkańcy celowo przerywali ujęcia, a na murach pojawiły się niecenzuralne hasła.

Według aktora medialna burza wokół tej wypowiedzi wywołana została głównie przez dziennikarzy, a dziś te słowa żyją już własnym życiem. Z ust aktora nie padło też, oczekiwane przez mieszkańców, "przepraszam". - Nie uważam, że kogoś uraziłem, szczerze mówiąc. Ja myślę, że to są nasze kompleksy, które my mamy, Polacy i my sobie lubimy stwarzać problemy. Lubimy ściągać do jednego dołka wszystkich. Najbardziej efektowne zdanie wyszło, ono jest wrzucane i powielane już w tak dziwnych kontrastach, że tłumaczenie się byłoby już naprawdę idiotyzmem - dodał Bogusław Linda.

W "Powidokach" Bogusław Linda wciela się w postać wybitnego polskiego malarza i awangardzisty Władysława Strzemińskiego. To najnowszy film Andrzeja Wajdy. Obraz ma wejść na ekrany kin na początku przyszłego roku. Nieoficjalnie mówiło się, że premiera ma odbyć się na inaugurację Narodowego Centrum Kultury Filmowej w łódzkim kompleksie EC-1. Na razie nie ma decyzji w tej sprawie i nie wiadomo, czy słowa Bogusława Lindy będą miały na nią wpływ. Pewności nie ma też, co do ewentualnego wsparcia finansowego "Powidoków" przez Łódź Film Commission. Tę decyzję powinniśmy poznać na przełomie listopada i grudnia.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką