Logo Radio Łódź

Pozdrawiam! (felieton z 29.08.2014)

Mam wrażenie, że ktoś zrobił sobie po prostu z łodzian jakiś ponury żart. Albo próbuje ustalić granice tolerancji mieszkańców miasta na absurd. Inaczej po prostu nie mogę zrozumieć hasła reklamowego, które w ramach kampanii Łódź Pozdrawia zostało wybrane spośród setek propozycji wymyślonych przez mieszkańców miasta. Komisja konkursowa pewnie jest z siebie zadowolona. Szkoda, że prawdopodobnie tylko ona.

(Fot. mat. UMŁ)


„Zdrowie z Łodzi pozdrawia lekarzy” - nawet nie próbuję podjąć się interpretacji tak sprytnego hasła. Niby ma nawiązywać do łódzkiego osiedla Zdrowie i do parku na Zdrowiu, który rzeczywiście jest czymś, czym miasto może się pochwalić. Szkoda jednak, że mało kto w Polsce wie o tym, że takie osiedle w ogóle istnieje, a nawet jeśli ktoś spoza miasta miał okazję spacerować po jednym z większych z łódzkich paków to idę o zakład, że nie ma zielonego pojęcia jak się nazywa. Zatem oczywistym jest, że nikt nie będzie takiego hasła kojarzył z tym, z czym powinien, ale pomyśli, że hasło promuje zwyczajne zdrowie. No to już widzę ten pusty śmiech mieszkańców Poznania, albo Wrocławia. Zdrowie w Łodzi? W mieście w którym opieka zdrowotna wciąż jeszcze kojarzy się z aferą w pogotowiu? Zdrowie w mieście kominów, gdzie statystyczny mieszkaniec ma marne szanse dożyć emerytury? Wolne żarty. Równie dobrze komisja mogła postawić na hasło „Praca z Łodzi pozdrawia bezrobocie z Warszawy”, albo „Bogaci łodzianie pozdrawiają oszczędnych z Poznania”. Można zaklinać rzeczywistość, ale na tym zawsze wychodzi się źle. A było przecież tyle dobrych, wymyślonych przez łodzian haseł. „Murale z Łodzi pozdrawiają graffiti z całej Polski”, albo „Stare Miasto z Łodzi pozdrawia krakowskie sukiennice”. Nie można było tak? Nie można było wybrać haseł, na które łodzianie w całym tym konkursie głosowali? Nie! Trzeba było iść pod prąd i zakpić z miasta.

Dlatego proponuję na koniec całego konkursu jeszcze jedno hasło – Kiepskie hasło reklamowe z Łodzi pozdrawia komisję konkursową z kosmosu. I mam nadzieję, że nagle zabraknie pieniędzy, albo wydarzy się coś całkowicie nieprzewidywalnego i slogan o zdrowiu nie wyruszy w Polsce i nie zawiśnie na bilbordach.

Maciej Trojanowski

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką