Logo Radio Łódź

40-tka "Misia" | Do kina czy na film?

Minęło 40 lat od premiery jednej z najbardziej kultowych polskich komedii, czyli "Misia" Stanisława Barei. W Radiu Łódź opowiedział o niej syn reżysera - Jan Bareja.

Stanisław Bareja z synem Janem na wakacjach we Włoszech, na początku lat 80-tych (Fot. z prywatnego albumu Jana Barei / Stanisław Bareja z synem Janem na wakacjach we Włoszech, na początku lat 80-tych)

Jan Bareja, jako nastolatek, zagrał też w jednej ze scen „Misia” - licząc ludzi w kolejce do telefonu w aptece. Jak mówi, „Miś” był z nim od zawsze, bo film powstawał też w rodzinnym domu, do którego przychodził współautor scenariusza i odtwórca roli Ryszarda Ochódzkiego - Stanisław Tym. - Zamykali się w pokoju ojca i słychać było tylko ich śmiechy. Kilka razy towarzyszyłem im podczas spacerów, na których omawiali pomysł na film i wymyślali dialogi. Po powrocie starali się spisać je jak najszybciej, żeby nic im nie uciekło. Bardzo dużo ze sobą rozmawiali i śmiali się przy tym, ale koniec końców wyszła z tego tragikomedia - wspomina Jan Bareja.

Bareja podkreśla, że „Miś”, który dziś uznawany jest za ponadczasowy obraz, przeszedł niełatwą drogę, przede wszystkim z ówczesną cenzurą, a także z niejednoznaczną recepcją po premierze. - Ten film przeleżał na półkach, bo ojciec nie zgadzał się na ingerencję. Po pierwszej kolaudacji cenzorskiej ojciec podszedł zapytać, jak będzie to wyglądało i usłyszał, że cenzor tak się śmiał, że nie zdążył zapisywać, ale będzie tego sporo. Ojciec bardzo długo walczył o swoje dzieło i o to, aby wycinać jak najmniej rzeczy - mówi Bareja.

Posłuchaj całej rozmowy z Janem Bareją:

A gdzie szukać pierwowzoru słomianej kukły? Okazuje się, że w regionie łódzkim, bo jest to dzieło twórcy ludowego Stanisława Kałuziaka z miejscowości Chojne koło Sieradza.

Opowiada Paweł Kieroń z Muzeum Okręgowego w Sieradzu:

Korzystając z otwartych po lockdownie muzeów, zajrzeliśmy też na nową wystawę stałą w Muzeum Kinematografii w Łodzi. To pierwsza część ekspozycji przedstawiająca różne rozrywki z przełomu XIX i XX wieku i kino do 1939 roku. Druga część, obejmująca okres od 1945 roku do współczesności, zostanie udostępniona zwiedzającym we wrześniu.

- Ekspozycja opowiada nie tylko o lokalnej historii Łodzi filmowej. Wielką wartością wystawy jest to, że na przykładzie jednego miasta opowiedziana została i historia kina polskiego i historia kina w ogóle. Od ciekawostki technicznej, która pojawiła się w pejzażu rozetowym miasta, do rozkwitu kinomanii w latach 30. - mówi konsultant wystawy Łukasz Biskupski.

Na ekspozycji można zobaczyć m.in. zabytki techniki filmowej, takie jak chociażby kamera „Oko” skonstruowana przez Kazimierza Prószyńskiego jeszcze przed Tomaszem Edisonem. Wiele z prezentowanych obiektów zostało zrekonstruowanych, dzięki temu na wystawie można je także uruchomić i zobaczyć jak działają w praktyce.

"DO KINA CZY NA FILM?" W RADIU ŁÓDŹ
OD PONIEDZIAŁKU DO PIĄTKU O GODZ. 18:40 - FILMOWE NEWSY
W SOBOTĘ O GODZ. 17:00 - ROZMOWY, RELACJE, RECENZJE
ARCHIWALNE ODCINKI PROGRAMU ZNAJDZIESZ NA BLOGU AUDYCJI
 

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką