Logo Radio Łódź

Opozycja gra do jednej bramki (felieton z 30.05.2014)

Porobiło się strasznie. Popłoch i niedowierzanie. Opozycja się spięła i padł na nią blady strach. A wszystko przez wybory europejskie, które wiele powiedziały o nastrojach politycznych łodzian. I można zaklinać rzeczywistość, można mówić, że to przecież nic nie znaczy, że jesienią będzie inaczej, że to zupełnie coś innego. Ale fakt jest faktem – wszystko wskazuje na to, że łódzką scenę polityczną zdominowały jedynie dwie partie – rządząca PO i przyczajony, zupełnie niewidoczny, bez konkretnych pomysłów PiS.

Gdyby wynik wyborów europejskich w Łodzi miał się powtórzyć jesienią to okazałoby się, że 40 osobowa Rada Miejska będzie miała 24 radnych Platformy i 16 radnych Prawa i Sprawiedliwości. Do Rady nie dostałby się ani SLD, ani objawianie polityczne ostatnich miesięcy, czyli Kongres Nowej Prawicy, ani żadne nowe, lokalne projekty polityczne. Tylko dwie partie. Realne? Owszem. Jeśli przez następne kilka miesięcy nic się nie zmieni może tak się stać, bo jak na razie opozycja szła ramię w ramie, współpracując bardzo blisko przy bombardowaniu wszystkich pomysłów prezydent Hanny Zdanowskiej. Współpracowała na tyle blisko, że nawet SLD po cichu popierał sztandarowy projekt postawienia w Łodzi pomnika Lecha Kaczyńskiego. I co tu się dziwić lewicowemu wyborcy, że swoje miejskie sympatie kieruje w stronę PO?

Ale tak naprawdę największym beneficjentem współpracy opozycji jest Prawo i Sprawiedliwość. Partia wyrazista na ogólnopolskiej scenie politycznej i zupełnie niewidoczna lokalnie. Konie z rzędem temu kto powie jaki pomysł na miasto ma właśnie PiS. Działania tej partii bardziej przypominają odpowiadanie i krytykowanie na pomysły władz miasta. Poza pomnikiem nie przypominam sobie żadnych konkretnych działań w tej kadencji. Najwyżej kilkoro radnych PiS angażuje się w ważne dla miasta sprawy, ale to raczej z całą partią kojarzone nie jest.

Dlatego program dla Łodzi tak naprawdę nie jest istotny. Bo przy wyborach bardziej teraz liczy się nie program, nie osiągnięcia, ale szyld – jasny, wyrazisty i rozpoznawalny. To właśnie as w rękawie Prawa i Sprawiedliwości. Politycy tej partii zdają sobie dobrze sprawę, że nie wiele muszą robić, żeby stać się drugą siłą polityczną w Łodzi. Wystarczy, że z założonymi rękoma będą przyglądać się temu co robi PO, albo SLD, a później do tych działań się odnosić – popierać, albo krytykować. I tak głos sprzeciwu wobec obecnej władzy w wyborach będzie głosem oddanym na Prawo i Sprawiedliwość.

Maciej Trojanowski

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką