Logo Radio Łódź

Blog audycji: Historie rodzinne

"Bracia" i "siostry" czyli najbliższa rodzina | Historie rodzinne
Jest nas mało, dlatego w mówieniu "bracie", "siostro" nie ma dla nas niczego dziwnego, wszak jesteśmy najbliższą rodziną. A różnica wieku nie ma znaczenia! - Tak o swojej wielopokoleniowej rodzinie mówi Zygmunt Łopalewski, były dziennikarz telewizyjny, dziś rzecznik Whirlpoola na Europę Wschodnią. Jego korzenie rodzinne terytorialnie sięgają podłódzkich Brzezin, ale dwa najważniejsze miasta w historii rodziny to Łódź i Warszawa.
 
Mama ze zdjęcia I Historie rodzinne
Andrzej Jagieło, łódzki nauczyciel, po latach odkrywa historię swojej rodziny a szczególnie tej ze strony mamy. Lucyna Koźmian mieszkała na Chojnach, uznawana była za piękność, o której mówiono jeszcze długo po jej śmierci. Zmarła mając 18 lat, podczas porodu. Jej rodzice uznali, że to nowo narodzone dziecko ponosi winę za śmierć matki i nie chcieli widzieć wnuka, ani się nim zajmować.
 
Dom w skansenie | Historie rodzinne
Monika Grzegorczyk, bioenergoterapeutka, jasnowidzka w skansenie architektury drewnianej w Muzeum Włókiennictwa w Łodzi odnalazła swój rodzinny dom.
 
Z Podlasia do Łodzi | Historie rodzinne
Katarzyna Romanowska Dobrowolska była dziennikarka przyjechała do Łodzi przed kilkunastu laty z Choroszczy na Podlasiu. Okazało się, ze jej wujek zakonnik Stanisław Piłaszewicz przybył do naszego miasta długo przed Katarzyną, na pewno mieszkał w Łodzi jeszcze w 1945 roku. Z Chroszczy przybył też do Łodzi tenor Jan Woroszyło. Jego talentem wokalnym szybko zainteresowali się dyrektorzy orkiestr Polskiego Radia w Łodzi Edward Ciuksza i Henryk Debich. Katarzyna Dobrowolska próbuje odtworzyć losy wujka, szuka tez krewnych Woroszyłły.
 
Ślubna fotografia babci Wiesi i dziadka Józka | Historie rodzinne
Michalina Grzesiak jest autorką bloga zatytułowanego "Krystyno, nie denerwuj matki". Pisze w nim o macierzyństwie, o rodzinie, o różnych małych i dużych historiach, które przytrafiają się nam wszystkim w życiu, ale także po to by te chwile ocalić od zapomnienia. Wsród wpisów na blogu znalazło się też zdjęcie babci Wiesi i dziadka Józka, wielokrotnie przetargane i sklejone. Dlaczego? Posłuchajcie.
 
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką